12 posts in this topic

Seweryn i Nataniel biegli jak szaleni w stronę hangaru gdzie się wcześniej kierowała pozostała dwójka. Nie zwracając zbytnio uwagi na otoczenie wbiegli do pierwszego hangaru i po szybkim rekonesansie ruszyli w stronę następnych drzwi. Po wejściu przez nie ujrzeli scenę niczym z horroru. Wszędzie była krew i flaki gdzie nie gdzie leżały rozszarpane zwłoki a w epicentrum tego wszystkiego znajdował się 3 metrowy potwór kroczący na dwóch nogach oplatany czarnymi pasami z których sączyła się czarna maź. Na środku mieścił się czarny rdzeń będący jednocześnie jako źródło jego mocy. Na głowie znajdował się czarny kaptur zrobiony z jego skóry służący jako pancerz praz dwa szpony wystające z boków rąk, a całości dopełniał mroczna aura która emanowała z jego całego ciała ukazując się w postaci czarnej mgły.  Dźwięki jakie wydobywał były porównywalne do pomruków demonów z samego piekła. Był niczym zwiastun śmierci będący na rozkazach samego diabła.

 sss.jpg.1ae3ef22d56ab58cf5b6844d6bf34e32.jpg

Scena jaka się przed nimi ukazała z miejsca wywołała taki szok że zrobili kilka kroków w tył. Uświadamiając sobie co się przed nimi znajduje obydwoje zastygli w miejscu. Potwór którego widzieli wcześniej kompletnie nie przypominał tego który się przed nimi znajduje. Może to z powodu aury jaką z siebie emanuje lub faktu że ów monstrum rozszarpało właśnie 30 osobowy oddział składający się z wyspecjalizowanych ludzi z karabinami maszynowymi.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

„To miała być prosta misja. Złapać zwierzątko szefa które mu zwiało, więc niech ktoś mi cos wytłumaczy bo nie rozumiem. Dlaczego do KURWY NĘDZY zwierzątko szefa wybiło mój cały odział”

Rozmyślając nad całą sytuacja jaka się aktualnie dzieje. Gardaver  chwycił swą broń i opróżnił kolejny magazynek celując w potwora przed nim. Widząc że nie daje to żadnego skutku Onix skierował się w stronę wyjścia z magazynu jednocześnie wyciągając krótkofalówkę.

- Od biur, tu odział alfa, centrum zgłoście się.

-Tu centrum, raportuj.

-Projekt Behemot oszalał, powtarzam projekt Behemot oszalał, Ponieśliśmy duże straty, ponad 80% załogi martwa. Wyślijcie ciężkie wsparcie.

-Zrozumieliśmy, odział tank już do was zmierza bez odbioru.

Po zakończeniu rozmowy nad głową Gardavera przeleciał pocisk dużego kalibru który idealnie trafił w lewa rękę Behemota. Potwór po trafieniu pociskiem zawył i skierował swoje ślepia w stronę miejsca z którego nadleciał. Znajdował się tam ciężki pojazd pancerny z granatnikiem na dachu. Behemot po dostrzeżeniu go chwycił pobliski kontener i rzucił nim jak by to była zwykła piłka. Wszyscy którzy przetrwali osadzili swe oczy na wielkim stalowym obiekcie lecącym wprost ku swojemu celu. Kontener idealnie trafił w pojazd i zmiótł go z powierzchni ziemi jednocześnie rycząc ukazując swą potęgę. Dla Onix’a to było tylko kilka sekund lecz w ciągu tej chwili zrozumiał z czym ma do czynienia i wiedział że ta bitwa jest już przegrana.

-Odwrót, wszystkie jednostki odwrót

Zawołał na cały głos by go każdy żyjący usłyszał. Wszyscy najemnicy rzucili się biegiem w przecina stronę do potwora mając nadzieje na przetrwanie. Obserwujący poczynania ludzi Behemot nie miał zamiaru im odpuścić. Ruszył z miejsca w stronę żołnierzy i w przeciągu chwili rozszarpał pozostałych przy życiu. Jedynie Gardaver przeżył. Czemu przeżył ?? Bo Behemot mu na to pozwolił stał tam i obserwował jak ostatni z najemników desperacko ucieka. Potwór zadowolony ze swego czynu zawył ostatni raz po czym wyskoczył z hangaru przez dach a następnie się skierował na północ w stronę najbliższego miasta.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………………....

Amanda siedział w szczelinie razem z Michałem, który wił się z bólu. Dziewczyna szybko wyciągnęła z plecaka apteczkę i tabletki przeciwbólowe i szybko opatrzyła chłopaka. Następnie chwyciła jego głowę i trzymała blisko swej klatki by nie było słychać jęków agoni jakie się od niego wydobywały. Nagle usłyszała wielkie uderzenie czegoś ciężkiego, a tym czymś był Behemot który przebijając się przez dach wylądował na środku hali, w której znajdowali się już najemnicy.

-Ognia

Po wydaniu komendy wszyscy otworzyli ogień celując w potwora który wleciał przez dach. Oglądająca to Amanda myślała że jest w jakiejś bajce. Grupa ludzi starła się z potworem któremu pociski nie robiły żadnej krzywdy. W pewnej chwili potwór rzucił się w stronę atakujących i zaczął ich wyżynać w pień. Po niespełna minucie na miejscu ostało się kilku którzy cudem uniknęli zmasakrowania. Nagle nastał wielki wybuch który oderwał rękę potwora, który nie miał zamiaru być dłużny i swą sprawną ręką chwycił pobliski kontener i jak szmacianą lalkę rzucił nim przez wrota. Amanda tylko usłyszała straszny huk a następnie rozkaz osoby wyglądającej na dowódcę. Ludzie którzy przetrwali zaczęli uciekać. Lecz potwór nie miał zamiaru ich tak zostawić. Z prędkością której nie da się opisać skoczył do najbliższego najemnika i jednym ruchem ręki rozerwał go w pół, następnemu urwał głowę którą rzucił w stronę trzeciego. Siła impetu była tak duża że głowa przebiła się na wylot zostawiając wielką dziurę w brzuchu. Ostała się tylko jedna osoba którą był ich przywódca jednak bestia zamiast go zabijać pozwoliła mu odejść chełpiąc się zwycięstwem na wrogiem, następnie się odwróciła i kierując się na północ jednym susem wyskoczyła z hangaru i znikła w oddali. Oglądająca całe zajście Amanda siedziała tam w szoku nie mogąc nic powiedzieć ani się ruszyć gdyż strach jaki czuła nie pozwalał jej na to.

 

Ogłoszenie parafialne:

Jak pod tym rozdziałem będzie ze 15-20 łapek pomyśle nad pisaniem dalej tej novelki.

Edited by Sledziuch116
1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten oraz poprzedni rozdział napisałem kilka miesięcy temu więc nie biorę odpowiedzialności za wszelkie błędy w nim zawarte.

Podziękujcie @Zagadka  gdyż tylko dzięki niemu zachciało mi się je wrzucić.

Ps. Jeżeli komuś się jeszcze chce czytać tą novelkę to niech da znać, może wrócę do pisania jej.

Edited by Sledziuch116
0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Sledziuch116 napisał:

Ten oraz poprzedni rozdział napisałem kilka miesięcy temu więc nie biorę odpowiedzialności za wszelkie błędy w nim zawarte.

Podziękujcie @Zagadka  gdyż tylko dzięki niemu zachciało mi się je wrzucić.

Ps. Jeżeli komuś się jeszcze chce czytać tą novelkę to niech da znać, może wrócę do pisania jej.

Mi to tam się podoba

1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Zagadka napisał:

Mi to tam się podoba

to wiem :D 

Lecz patrząc na ogólny wykaz polubień i komentarzy jakoś odechciewa mi się jej pisać, gdyż nie wiem czy jest dobra czy nie :/

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasami warto pisać nawet dla jednej osoby xD

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Zagadka napisał:

Czasami warto pisać nawet dla jednej osoby xD

No, coś w tym jest. 

ale ciężko mi od tak wrócić do pisania kontynuacji.  Szerze ci powiem że chętnie bym ją dalej pisał lecz jakoś tak nie mogę się za nią wsiąść.  

 

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Sledziuch116 napisał:

No, coś w tym jest. 

ale ciężko mi od tak wrócić do pisania kontynuacji.  Szerze ci powiem że chętnie bym ją dalej pisał lecz jakoś tak nie mogę się za nią wsiąść.  

 

To do niej nie wsiadaj xD tylko przeczytaj wszystko co napisałeś i wejdź z powrotem w rytm tej noveli

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Zagadka napisał:

To do niej nie wsiadaj xD tylko przeczytaj wszystko co napisałeś i wejdź z powrotem w rytm tej noveli

To jest jakiś pomysł, ale do puki nie dopisze 13 rozdziału imperium zdobywcy oka to za nic nie będę się dalej chwytał

aaa przypomniałem sobie dlaczego nie mam chęci pisania dalej tej novelki... muszę na nowo napisać pierwsze 11 rozdziałów bo sa chujowe jak barszcz

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Sledziuch116 napisał:

To jest jakiś pomysł, ale do puki nie dopisze 13 rozdziału imperium zdobywcy oka to za nic nie będę się dalej chwytał

aaa przypomniałem sobie dlaczego nie mam chęci pisania dalej tej novelki... muszę na nowo napisać pierwsze 11 rozdziałów bo sa chujowe jak barszcz

Pierwsze rozdziały twórcy też są chujowe i nie będę ich pisał od nowa 

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisz dalej a nie cofaj się

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Zagadka napisał:

Pisz dalej a nie cofaj się

nie mogę ta chujnia aż w oczy szczypie 

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Da się czytać

 

0

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Reply to this topic...

×   You have pasted content with formatting.   Remove formatting

  Only 75 emoticons maximum are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor