Sign in to follow this  
Followers 0
GaiDo

21 - Ostatni Egzamin

1 post in this topic

Togoro – „Otworzyłem oczy i spojrzałem w sufit…, gdzie ja do cholery jestem? Podniosłem się szybko z łózka i zacząłem się rozglądać. Zauważyłem Yumi, która spała w łóżku obok… dzięki bogu jesteśmy w bazie, serce mi spadło z kamienia, gdy rozpoznałem te ściany. Wstałem z łóżka i ruszyłem ku drzwiom prowadzącym do korytarza. Wychodząc na korytarz spotkałem Savizo.”

Savizo – Witaj, Togoro. Widzę, że już wypocząłeś. Nic ciebie nie boli po tamtej walce?

Togoro – Nie, wszystko jest dobrze, lecz…

Savizo – Lecz co?

Togoro – Nie pamiętam co się stało, gdy oberwałem od Azkaby. Tak to wyglądało jakbym stracił przytomność na bardzo długo. Właściwie jak jesteśmy cali przecież powinniśmy zginąć.

Savizo – Pojawiłem się tam i zakończyłem egzamin, nie mogłem pozwolić, abyście zginęli.

Togoro – Ale karta Yumi, przepadła…

Savizo – Wcale nie, gdy zniszczyłem Azkabę energię karty przekierowałem do Yumi, teraz tej mocy może używać bez potrzeby wzywania karty i rysowania znaków.

Togoro – Nie rozumiem… chcesz mi powiedzieć, że karta, którą miała Yumi już nie istnieje?

Savizo – Prawie, karta została zniszczona, lecz jej energia jest wewnątrz ciała Yumi. Jedyne co mogłem zrobić to tylko to…

Togoro – Rozumiem, dzięki wielkie za pomoc.

Togoro – „Savizo odwrócił się i odwrócony plecami do mnie powiedział.”

Savizo – Na pewno jesteś głodny porozmawiajmy przy posiłku, muszę także Tobie coś powiedzieć co ma związek z waszym treningiem.

Togoro – Naszym treningiem?

Savizo – Chodź, o wszystkim dowiesz się podczas posiłku.

Togoro – Dobra.

Togoro – „Poszedłem za Savizo do jadalni, gdy pojawiłem się przy stole powoli odsunąłem krzesło i usiadłem. Savizo poszedł do lodówki po przygotowane jedzenie. Gdy je wyciągnął udał się także do stołu i usiadł tuż przy mnie. O czym chce ze mną rozmawiać?”

Savizo – Wiesz, Togoro. Chciałbym ci powiedzieć, że wasz egzamin prawie się skończył. Po zjedzeniu śniadania udacie się ze mną do Sali gdzie Ty i Yumi zmierzycie się ze mną, muszę sprawdzić o ile wasze zdolności bojowe urosły. I jeszcze jest coś.

Togoro – Co takiego?

Togoro – „Savizo z kieszeni wyciągnął dziwnie wyglądający terminal w kształcie trójkąta i na ścianie wyświetlił scenę… z walki pomiędzy Azkabą, a mną i Yumi.”

Savizo – Zanim się zjawiłem by was uratować przed Azkabą, coś dziwnego stało się z tobą… spójrz.

Togoro – „Gdy spojrzałem na walkę to dokładnie w tym momencie zemdlałem…, ale jednak coś innego się wydarzyło. Podniosłem się z ziemi otoczony dziwną aurą i z niesamowitą siłą ruszyłem ku Azkabie… co to było?”

Savizo – Nie wiem co to było, ale podczas gdy wyruszysz wraz z Yumi na misję ocalenia Ayano, będziesz musiał opanować tą zdolność, gdy dokładnie przyglądnąłem się temu zjawisku, to gdy byłeś w tym stanie twoja siłą wzrosła kilkukrotnie do takiego stanu, że twoja siła była równa sile Azkaby.

Togoro – Chcesz powiedzieć, że posiadam moc?

Savizo – Dokładnie, nie wiem jak ją się aktywuje, lecz gdy nadarzy się ponownie trudna sytuacja, bez wątpienia ponownie ta moc się uaktywni.

Yumi – Ummm… o czym wy gadacie?

Togoro – „Odwróciłem się w kierunku dochodzącego głosu, do jadalni przybyła Yumi, która niedawno co wstała, widać to po jej zaspanych oczach.”

Togoro – Nareszcie wstałaś.

Yumi – Ta, ale się wyspałam. Tak poza tym, która godzina?

Savizo – 13. Yumi usiądź i zjedz coś za dwie godziny zaczniemy sprawdzać wasze umiejętności.

Yumi – „Zdając sobie sprawę, iż Togoro nie może znać prawdy o mnie, po wczorajszej rozmowie z Savizo zaczęłam udawać zaskoczoną.”

Yumi – Sprawdzać umiejętności?

Savizo – Usiądź do stołu to wszystko ci opowiem.

Yumi – Dobrze.

Yumi – „Usiadłam do stołu, gdzie zaczęłam jeść Savizo ponownie pokazywał mi oraz mojemu kuzynowi jak będzie przebiegała nasza walka. Wkrótce Togoro wrócił do pokoju, aby się umyć, w tym momencie skorzystałam z okazji, aby porozmawiać z Savizo na temat Togoro.”

Yumi – Savizo, słuchaj. Czy jak byłeś sam z Togoro, pokazywałeś jemu moją prawdziwą moc?

Savizo – Nie, powiedziałem to co przewidział nasz plan. Jedynie wie o swojej mocy więzi, tylko tyle jemu powiedziałem nadal nie wie jak może ją aktywować.

Yumi – To dobrze. Wiesz, za bardzo polubiłam swoją rodzinkę. Tej mocy jedynie użyje w momencie gdy nasze życie będzie naprawdę zagrożone. Wtedy i tylko wtedy ujawnię swoją tajemnicę na zewnątrz. A Togoro jeśli wie o mocy to dobrze, to będzie jego karta atutowa raz na jakiś czas, ponieważ jego moc posiada limit nie mogę pozwolić na to by ją bardzo często wykorzystywał, jego moc więzi osiągnie pełną dojrzałość tylko wtedy kiedy będzie w stanie bez jej użycia radzić sobie z trudnościami, ta moc ma jakiś dziwny mechanizm, który nie pozwala właścicielowi polegać ciągle na niej. Z jednej strony to dobrze, a z drugiej źle.

Savizo – Wiadomo, ta moc jest bardzo potężna, gdyby limit więzi Togoro osiągnął ogromną wartość byłby w stanie jednym uderzeniem zmieść nawet władce terenu, Lich niestety był jednym z pomniejszych władców terytorium.

Yumi – Zdaję sobie z tego sprawę, dlatego karta klasy B była wystarczająco silna, aby zniszczyć przeciwników znajdujących się w tym meteorycie. Prawdziwy władca terenu byłby w stanie zmieść nawet i tą kartę. Jeśli mam być szczera, spróbuje z Togoro pogadać… na razie nie jesteśmy w stanie unicestwić władcy terenu. A co do pomniejszych… jakąś część jesteśmy w stanie unicestwić bez moich pełnych mocy, zatem trochę namieszam w mapie.

Savizo – Co chcesz zrobić?

Yumi – To proste. Ta mapa wskazuje meteoryty jakie spadły na ten teren. Jeśli nakieruje nas tylko na mniejsze meteoryty i dodatkowo meteoryt w którym znajdował się Licz, jesteśmy w stanie wyjść z tego cało, potem skieruje się w kierunku Austrii, gdy osiągniemy odpowiednią siłę wrócimy tutaj i zmieciemy resztę władców uwalniając Mediolan jak i prawie całe Włochy od kart. Wszystko wtedy wróci na swój tor.

Savizo – Dobrze, widać tam skąd pochodzisz nauczyli ciebie odpowiednio przewidywać strategię.

Yumi – Niestety na tamtej planecie w wieku 3 lat, ludzie są wysyłani do szkoły militarnej, w której uczymy się podstawowych strategii i nie tylko. Tamten świat jest okropny, gdy przyleciałam tutaj zauważyłam, iż jako dziecko mogę swobodnie żyć i nie przejmować się wojnami… tylko teraz ta sytuacja wszystko zmieniła. Nieważne.

Savizo – Rozumiem, twoją sytuację i ból, który musisz czuć, lecz nie przejmuj się tym wkrótce to wszystko się ułoży.

Yumi – Mam nadzieję…

Savizo – Dobrze, jest prawie 15. Pójdź po Togoro i widzimy się na arenie.

Yumi – Dobrze, zaraz będę.

Yumi – „Idąc spokojnymi krokami do pokoju, myślałam cały czas o tym co się wydarzyło. Znajdując się prawie przy drzwiach prowadzących do pokoju. Drzwi otworzyły się, a z nich wyszedł Togoro. Gdy zobaczyłam go, powiedziałam do niego.”

Yumi – Togoro już prawie 15 chodźmy na arenę, pokażmy Savizo jak silni się staliśmy.

Togoro – Już prawie 15? Jak ten czas szybko minął… chodźmy. W końcu przetestuje moją nową siłę.

Yumi – „O ile uda ci się ją aktywować, lecz tutaj nie pozwolę ci na to.”

Togoro – „Wraz z Yumi dotarłem do drzwi prowadzących do areny. Drzwi powoli się otworzyły, a my zmierzyliśmy na arenę w której przystaje zmierzyć się z Savizo.”

Savizo – Dobrze dzieci. Zatem zacznijmy ostatni egzamin.

1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
You are commenting as a guest. If you have an account, please sign in.
Reply to this topic...

×   You have pasted content with formatting.   Remove formatting

  Only 75 emoticons maximum are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

Sign in to follow this  
Followers 0