Mozill

Chapter 5

1 post in this topic

Następnego dnia Ragnar wraz z ojcem, od rana ćwiczył walkę toporem i mieczem.Z toporem mu nie szło dlatego szybko przerzucił się na miecz, ćwiczyli tak razem do południa po czym Erak zarządził przerwę.

Przepraszam ojcze że nie walczę toporem tak jak ty byś chciał.

Spokojnie synu, dla mnie jest ważne tylko to że się rozwijasz na topór przyjdzie ci jeszcze czas, po tym jak odpoczniemy i zjemy kontynuujemy naukę a jutro nauczę cię jak polować na zwierzęta.

Naprawdę !!! To wspaniale już nie mogę się doczekać 

Ćwiczyli tak aż do momentu gdy zaszło słońce, wrócili do domu aby się obmyć i zjeść kolację Ragnar był tak padnięty że gdy tylko położył się na łóżku zasnął,

Widzę że dałeś mu niezły wycisk Eraku.

Oj tam zaraz niezły wycisk, większość czasu kazałem mu stać z mieczem uniesionym do ataku, żeby wyćwiczył ręce. 

Dla niego to i tak pewnie dużo za dużo.

Chyba będę musiał odwołać jutrzejsze polowanie bo z tego co widzę nie da rady jutro wstać.

Chyba tak.

Erak wraz ze swoją żoną zjedli kolację i również się położyli spać. Następnego dnia Ragnar wstał wcześniej od swojego ojca co go bardo zdziwiło że chłopak w jego wieku nie jest zmęczony po takim treningu siłowym.- hmm chyba jednak pójdziemy do tego lasu pomyślał Erak

 

Krótki ale jest jak się podoba ? Komentować. 

0

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now